(517) 618-1778Mój (416) 360-8203 jest człowiekiem bardzo obrotnym, mającym głowę na karku i umiejącym poruszać się w dzisiejszym trudnym biznesowym świecie. To dzięki niemu dowiedziałem się ostatnio, że swoją wolność finansową dość łatwo jest zbudować na nieruchomościach, na przykład na wynajmie mieszkań. Marcel polecił mi kilka ciekawych pozycji książkowych, po których przeczytaniu postanowiłem mocno zagłębić się w temat kredytów hipotecznych, wynajmowania, budowania własnej zdolności kredytowej, WIBORów, amortyzacji i innych związanych z tym wszystkim rzeczy.

Marcel, mimo, że ma dopiero 35 lat jest już właścicielem 7 mieszkań w naszym mieście. Wszystkie je wynajmuje, dzięki czemu spłaca zaciągnięte na nie kredyty i buduje sobie zdolność kredytową. Ma facet łeb, nie powiem. Z tego, co się orientuję, w najbliższym czasie ma zamiar kupić jeszcze trzy kawalerki, bo go na to stać i wie, że sobie poradzi. Do ogarniania spraw prawnych wynajął dobre biuro rachunkowe, które wszystko mu ładnie rozlicza. Trochę musi na nie wydać, ale coś kosztem czegoś. Jakoś trzeba być przecież fair w stosunku do państwa, bo państwo bardzo łatwo pozbawić nas może wszystkiego.

Inwestowanie w nieruchomości jest dobrym sposobem na zabezpieczenie sobie przyszłości. Nigdy nie wiadomo jak to kiedyś będzie z emeryturami, a nieruchomość to zawsze nieruchomość. jakiś dochód będzie. W tym roku mam zamiar poważnie przyjrzeć się swoim finansom i zaplanować dalsze kroki. Ja też chcę mieć spokojną starość.

b7

Pisząc list motywacyjny często nie jesteśmy świadomi błędów, jakie w nim popełniamy.  Błędy, większe lub mniejsze, są niestety natychmiast zauważane przez rekruterów, co skutkuje odłożeniem naszego podania o pracę na kupkę podań do wyrzucenia.

  1. Najpoważniejszym błędem podczas pisania listu motywacyjnego jest kopiowanie gotowego wzoru z Internetu. Ludzie, którzy prowadzą proces rekrutacyjny nie są głupcami i nie rekrutują po raz pierwszy. Na pewno dziesiątki razy natknęli się na ten sam list kopiowany z Internetu i od razu potrafią go rozpoznać, nawet jeśli jest trochę poprawiony. Używanie gotowca niemal od razu dyskwalifikuje nas w procesie rekrutacyjnym.
  2. Zmorą listów rekrutacyjnych są puste frazesy i brak konkretów. Pracodawca w życiu nie uwierzy zapewnieniom typu: „jestem otwarty na nowe możliwości” czy „przyczynię się do rozwoju Państwa firmy” bez podania żadnych przykładów i konkretów. Sposobem na ominięcie tego problemu jest przytoczenie paru przykładów z Twojego życia zawodowego.
  3. Niedostosowanie listu motywacyjnego do oferty pracy to kolejny błąd często popełniany przez kandydatów. Ubiegając się o stanowisko w restauracji nie trzeba pisać o świetnej znajomości programu AutoCad lub odwrotnie, aplikując na stanowisko programisty pomińmy informacje o doświadczeniu w obsłudze wózków widłowych.

(715) 551-3550Rozglądam się ostatnio za pracą doradcy biznesowego, bo uważam, że po pięciu latach w zawodzie telemarketera byłaby to bardzo miła zmiana i odskocznia od wcześniejszego zajęcia, partner biznesowy Jastrzębie-Zdrój. Do tej pory nie byłem traktowany jak cenny i wartościowy pracownik, dlatego w kolejnej firmie chciałbym to zmienić. Jestem przekonany, że stanowisko partnera biznesowego pozwoliłoby mi się poczuć jak ktoś.

Zdobycie pracy jako partner handlowy lub biznesowy nie jest takim prostym zadaniem. Od kandydatów wymaga się zazwyczaj doświadczenia w zarządzaniu pracownikami, doświadczenia na podobnym stanowisku pracy i wielu innych rzeczy. Ja większości z nich nie mam, dlatego muszę liczyć na siłę przebicia i urok osobisty.

Byłem na dwóch rozmowach kwalifikacyjnych na stanowisko partnera biznesowego. Niestety, nie za dobrze mi na nich poszło, bo nie dostałem się na dalsze etapy rekrutacji. Mój brak doświadczenia jest chyba dużą przeszkodą w zdobyciu wymarzonego zajęcia. Ale z drugiej strony jak mam zdobyć to doświadczenie, skoro nikt mi nie chce dać pracy?

W przyszłym tygodniu idę na kolejną rozmowę i mam nadzieję, że tym razem będzie lepiej. Wierzę, że w końcu zostanę partnerem biznesowym.

q7

Chyba nigdy nie zrozumiem co podkusiło moją żonę, by nagle zacząć szukać pracy w charakterze partnera biznesowego, (602) 455-2401. Oddając żonie sprawiedliwość muszę przyznać, że ta kobieta ma wiele zalet. Jest cudowną żoną i matką, ma świetnie rozwinięty zmysł estetyczny i świetnie gotuje. Niestety nie ma za grosz umiejętności organizacyjnych i nie umie zarządzać nawet własnym czasem, nie mówiąc już o jakiejś firmie. Nie wiem w jaki sposób żona chce zostać partnerką biznesową i otworzyć własną działalność gospodarczą. Ona sobie z tym nie poradzi!

Od czterech lat Mariola przebywa na bezrobociu i chyba znudziło jej się ciągłe siedzenie w domu, dlatego postanowiła założyć swoją firmę. Nie wiem jak sobie poradzi, skoro nawet praca w Avonie ją przerosła.

Jakiś czas temu żona wymyśliła sobie, że zajmie się dystrybucją kosmetyków firmy Avon. Pomyślałem – pewnie, niech ma jakieś zajęcie, skoro nudzi się w domu. Jej przygoda z Avonem trwała równo pół roku, przy tym ostatnie miesiące były czystą walką o jakiegokolwiek klienta i gonienie terminów. Mariola zapominała zamówić kosmetyki, nie było jej w domu gdy przyjeżdżał kurier i w ogóle nie dawała sobie rady. Sami teraz rozumiecie dlaczego tak bardzo martwi mnie jej pomysł zostania partnerem biznesowym. Boję się, że jak zwykle dostanie słomianego zapału i nic z tego nie wyjdzie.

Święta Bożego Narodzenia, choć są moimi ulubionym świętami w ciągu całego roku kalendarzowego, wiążą się również z paroma nieprzyjemnymi obowiązkami i zadaniami, za których wykonywaniem nie przepadam. Jako właściciel firmy i jednocześnie partner biznesowy Przemyśl pewnej dużej korporacji muszę zachowywać się jak przystało na osobę o mojej pozycji biznesowej i: po pierwsze zająć się premiami świątecznymi dla pracowników, a po drugie rozesłać życzenia świąteczne dla klientów, partnerów i przełożonych.

s7W tamtym roku życzeniami zajmowała się moja asystentka, która dwa tygodnie temu zrezygnowała z pracy i zostawiła mnie na lodzie z wszelkimi sprawami organizacyjnymi. Przez ostatnie dwa tygodnie nie miałem głowy żeby zająć się poszukiwaniem nowej pracownicy, dlatego część spraw mam niepozałatwianych, a ja nie wiem w co mam ręce włożyć. Stos papierów na biurku asystentki rośnie z każdym dniem, liczba moich zadań również się zwiększa, a czasu mam coraz mniej.

Prosiłem żonę żeby pomogła mi choć przez jakiś czas w zarządzaniu firmą, ale żona obraziła się na mnie już jakiś czas temu i nie chce palcem ruszyć żeby pomóc swojemu przepracowanemu mężowi.

Niektóre dokumenty mogą jeszcze chwilę poleżeć nietknięte, ale większość wymaga natychmiastowego zajęcia się nimi. Sami rozumiecie, że w takiej sytuacji Święta mi trochę uciekają, a wysyłanie kartek do klientów nie jest priorytetem. Dzisiaj postanowiłem zamieścić krótkie ogłoszenie w serwisie dotyczącym pracy. Mam nadzieję, że w ciągu paru dni znajdę sobie asystenta z głową 6 na 9 i dużą ilością czasu przed Bożym Narodzeniem. Inaczej widzę swoją przyszłość w ciemnych barwach.

w7Wszyscy moi współpracownicy i przełożeni znają mnie od strony biznesowej – za każdym razem mają do czynienia z poukładanym i trzeźwo myślącym Arkiem, który nie dość, że wygląda jak typowy biznesmen, to jeszcze się tak zachowuje. Dla nich pewnie jestem kolejną bezbarwną osobą w miarę dobrze wykonującą swoją pracę zawodową. Trudno się z nimi nie zgodzić, bo sam zadbałem o takie, a nie inne postrzeganie mojej osoby w kręgach zawodowych. Uważam, że 4357815135 powinien umieć odpowiedniego się zachować i powinien działać tak, jak na profesjonalistę przystało. W mojej pracy nie ma miejsca na szaleństwa czy prywatę. Wszystko musi być w 100% oficjalne.

Z drugiej strony, znajomi i przyjaciele, z jakimi spotykam się na co dzień, nie mają pojęcia o mojej „profesjonalnej” stronie i znają mnie takim, jakim naprawdę jestem  – jako szalonego człowieka o wielkim zamiłowaniu do gotowania. Gdybym nie pracował jako partner biznesowy na pewno chciałbym swe losy związać z gastronomią. Marzy mi się otwarcie własnej restauracji, w której mógłbym szefować i pokazać na co mnie stać.

Niemal każde popołudnie spędzam w większości w kuchni. Gotowanie to mój sposób na relaks – nic tak mnie nie odpręża jak zapach eskalopków lub wątroby jagnięcej dolatujący znad bulgoczących garnków. Myślę, że moi znajomi cieszą się, że jestem miłośnikiem gotowania, bo to oznacza, że u mnie zawsze dostaną coś dobrego do jedzenia. Żona już dawno przestała gotować i mnie oddała kuchnię w całkowite władanie.

Od czterech lat pracuję jako partner biznesowy Siedlce pewnej ogólnopolskiej firmy farmaceutycznej i przez te cztery lata ani razu nie żałowałem, że podjąłem decyzję o partnerstwie biznesowym. Trochę czasu zajęło mi zdecydowanie się na taki rodzaj współpracy biznesowej, ale nie żałuję, bo trafiłem na świetnego pracodawcę i prężnie rozwijające się przedsiębiorstwo.

7Nie narzekam na brak klientów czy problemy finansowe. Moja niewielka firma rozwija się bardzo dobrze i w przyszłym roku mam zamiar nieco ją rozszerzyć o nowy punkt sprzedażowy. Do tej pory udało mi się otworzyć dwa niewielkie salony sprzedaży, które mimo kryzysu całkiem nieźle prosperują i przynoszą określone korzyści. Oczywiście nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, ale trzeba przyznać, że daję radę i to całkiem nieźle.

Od kiedy rozpocząłem pracę jako partner biznesowy jakość mojego życia wyraźnie się poprawiła. Jako przykład wystarczy podać to, że w końcu udało mi się kupić własne mieszkanie, na które zbierałem przez wiele długich lat. Wystarczyły dwa lata partnerstwa biznesowego i proszę bardzo – jestem właścicielem 50-metrowego dwupokojowego mieszkania w centrum Siedlec. Mieszkanie samo w sobie było tanie, jednak jego remont pochłonął znaczną część moich oszczędności. Mnóstwo pieniędzy kosztowała mnie wymiana wszystkiego, co się w tym mieszkaniu znajdowało, łącznie z oknami.

Jako kolejny cel postawiłem sobie zakup działki pod Siedlcami, na której kiedyś chciałbym postawić swój dom. Mieszkanie w bloku ma swoje zalety, jednak na starość chciałbym móc powiedzieć, że mam swój własny dom, postawiony dzięki mojej ciężkiej pracy.

418-816-0562Nigdy nie spodziewałem się, że mogę zostać partnerem biznesowym pewnej dużej firmy farmaceutycznej działającej na terenie całego kraju, ale jak widać życie lubi nieść ze sobą przeróżne niespodzianki i często zaskakuje nas w najmniej oczekiwanych momentach. Jakiś czas temu intensywnie poszukiwałem pracy na terenie Zawiercia. Wysłałem mnóstwo życiorysów i odpowiedziałem na wiele ofert pracy, jednak jakoś żadna rekrutacja nie była dla mnie szczęśliwa. W ostateczności, nie widząc dla siebie innego rozwiązania postanowiłem aplikować nawet na te oferty pracy, które w ogóle nie pokrywały się z moim wykształceniem i doświadczeniem zawodowym. W taki sposób natrafiłem na ogłoszenie wystosowane przez firmę z branży farmaceutycznej poszukującej partnerów biznesowych, (678) 980-6675.

Zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną dostałem już po dwóch dniach od wysłania CV i listu motywacyjnego, jednak nie nastawiałem się zbyt optymistycznie, bo byłem przekonany, że odpadnę tuż po pierwszym etapie. O dziwo, udało mi się przejść go całkiem dobrze, a pracodawcy nie przeszkadzało, że nie mam wykształcenia farmaceutycznego. Wystarczał mu mój magister z chemii, bo jak wiadomo te dwie dziedziny są ze sobą ściśle związane.

W ciągu dwóch tygodni wziąłem udział w czterech etapach rozmów kwalifikacyjnych i wygrałem całą rekrutację, w co nadal nie mogę uwierzyć. Teraz biorę udział w cyklu szkoleń mających mnie przygotować do nowej funkcji. Nie wierzę w swoje szczęście.

s7

Od pewnego czasu mój pracodawca poszukuje partnera biznesowego na obszarze Łomży, a moim zadaniem, jako asystentki prezesa jest zająć odpowiednią organizacją procesu rekrutacyjnego i czuwaniem nad jego realizacją, 4437105715. W większości firm i przedsiębiorstw organizacją procesów rekrutacyjnych zajmuje się specjalny dział do tego powołany. U nas jest podobnie, jednak to ja mam czuwać nad odpowiednim dopełnieniem formalności i wyborem partnera biznesowego. Jako długoletnia asystentka prezesa mogę się pochwalić jego pełnym zaufaniem, dlatego wiele ważnych kwestii i zadań pan prezes powierza właśnie mi.

Jeśli zespołowi rekrutacyjnemu uda się wybrać paru kandydatów na partnerów biznesowych, ostatecznego wyboru dokona prezes i ja, jako jego prawa ręka. Rekrutacja ma się zakończyć na początku następnego tygodnia, a ostatnie spotkanie ma się odbyć we wtorek. Widziałam już kandydatów wybranych przez specjalistów ds. rekrutacji i muszę przyznać, że będziemy mieć naprawdę ciężki orzech do zgryzienia. Wszystkie trzy wyselekcjonowane kandydatury spełniają nasze wymogi pod każdym kątem. Każdy z kandydatów ma określone zalety, ma też określone braki lub wady – nie ma kandydata idealnego, jednak wybrani są tego ideału bardzo bliscy.

Osobiście najbardziej podoba mi się kandydatura pewnego 40-letniego ekonomisty, który wygląda na człowieka godnego zaufania. Ostateczne zdanie należało będzie jednak do prezesa.

Z chęcią znalazłbym sobie jakiegoś partnera biznesowego, który miałby głowę na karku i wiedział jak podejść ełcki rynek sprzedażowy. Mam odpowiednie finanse, by rozpocząć własną działalność gospodarczą i założyć firmę, o jakiej marzyłem od dłuższego czasu, jednak zupełnie nie znam się na prowadzeniu interesów, zarządzaniu, organizacji pracy i innych tego typu sprawach. Już wiele razy próbowałem ugryźć temat zarządzania przedsiębiorstwem, jednak za każdym razem kończyło się jedynie na ogromnych chęciach. Nie mam talentu do zarządzania firmą, dlatego potrzebuję kogoś, kto zrobi użytek z moich pieniędzy i rozwinie moje przedsiębiorstwo.

partner biznesowyChciałbym, by mój partner biznesowy Ełk zgodził się wnieść do naszej współpracy swoją wiedzę i umiejętności, podczas gdy ja wniosę niezbędne fundusze. W takim przypadku zarówno ja, jak i mój partner mielibyśmy świadomość, że firma jest naszym wspólnym dzieckiem, które rośni dzięki opiece obydwojga rodziców.

Wbrew powszechnym opiniom znalezienie dobrego partnera biznesowego wcale nie jest takie łatwe. Nie znam się zbytnio na ludziach, dlatego nie potrafię powiedzieć który kandydat będzie odpowiedni, a który przyniesie mi jedynie zmartwienia i straty. Rozesłałem swoje oferty pracy po największych portalach w Internecie, otrzymałem już mnóstwo podań o pracę, jednak nie potrafię wybrać żadnej osoby na rozmowę kwalifikacyjną. Obawiam się, że podejmę nieodpowiednią decyzję.